słowo na niedzielę poziom2


MIŁOŚĆ SPRAWDZIANEM WIARY

Czasem wydaje nam się, że kiedy chodzimy do kościoła, przyjmujemy sakramenty święte i uczestniczymy w życiu parafii, to jesteśmy dobrymi i przykładnymi chrześcijanami.

Jeśli jednak w naszym życiu brakuje miłości i miłosierdzia, to bliżej nam raczej do ewangelicznych faryzeuszy i uczonych w Piśmie.

Jezus opowiada dzisiejsze przypowieści, patrząc na to, jak przedstawiciele religijnych elit Izraela po cichu krytykują fakt, że przyjmuje On grzeszników i okazuje im miłosierdzie.

Pycha i obłuda faryzeuszy i uczonych w Piśmie sprawia, że czują się lepsi od innych i z łatwością oceniają i osądzają innych postępowanie.

Zamykają oni drogę do Boga grzesznikom, którzy pogubili się w życiu i poranieni szukają dla siebie ratunku.

Przykładem takiej postawy jest starszy syn z przypowieści o miłosiernym ojcu. Zamiast miłości i miłosierdzia nosi w sercu niechęć względem swego marnotrawnego brata. Czuje się lepszy od niego, ponieważ wydaje mu się, że jest dobrym i przykładnym synem. Dlatego buntuje się przeciw woli ojca, odmawia mu radości z powodu powrotu dziecka i zamyka w swym sercu drzwi rodzinnego domu przed bratem.

Również i nam grozi niebezpieczeństwo stawiania siebie ponad innymi.

Gdy nie widzimy własnego grzechu, wówczas szczególnie łatwo przychodzi nam oceniać i osądzać, i odmawiać im prawa do Bożej miłości i przebaczenia.

Ale czy wtedy rzeczywiście mamy w sercu Boga ?

Czy rozumiemy dobrze przesłanie przykazania miłości ?

Nie wystarczy nazywać się chrześcijaninem i deklarować się jako człowiek wierzący. Sprawdzianem naszej przynależności do Jezusa i wiary jest miłosierna miłość, którą okazujemy Panu Bogu przychodzącemu w drugim człowieku, człowieku pogubionymi słabym

 

„Dzień Pański”

 

Liturgia Słowa: Wj 32, 7-11.13-14; 1Tm 1, 12-17; Łk 15, 1-32;

 


 
galeria_parafia_13.jpg